Żurek i apetyt na życie – rozmowa z panem Andrzejem, pacjentem z rakiem płuca

Prezentujemy rozmowę z Panem Andrzejem – pacjentem onkologicznym z rakiem płuc. Siedem lat temu zdiagnozowano u niego zaawansowany nowotwór, który zaatakował oba płuca. Pan Andrzej rozpoczął eksperymentalne leczenie immunoterapią w ramach badania klinicznego. Terapia zadziałała, a Pacjent kontynuuje leczenie – z powodzeniem – do teraz.<br>

– Panie Andrzeju, pan – pacjent onkologiczny, to już chyba stał się ekspertem od medycyny?

– To już tyle lat…

– To największy sukces!

– Wie pan, jeśli ktoś mówi panu, że już nie ma dla ciebie leczenia żadnego. Że nie ma leku, nie ma nic…

– I pojawia się eksperymentalny lek?

– To była taka propozycja najpierw. Pani doktor Zajdy. Czy nie chciałbym uczestniczyć w eksperymencie. Nie było nawet nazwy tego leku, tylko numer był.

– Ile to lat temu było?

– To było w kwietniu. W 2013 roku, siedem lat już.. Już wtedy byłem do niczego. Zaatakowane obydwa płuca. Guz z przerzutami. Miał średnicę osiem i pół centymetra. Był wielkości cytryny. Na każdym płacie. Cztery guzy razem.

– Co panu wtedy mówili lekarze? Jakie były rokowania?

– Że już nie ma dla mnie leczenia. Żadnego. Kontrola wykazała, że zajęte są płuca. Bardzo dużo tego było. Jak kasza ze skwarkami. Dostawałem chemię w czarnych workach, tych najgorszych. Cztery leki w jednym worku. Sporo tego było. To nieprzyjemne chwile. Nie chcę za bardzo pamiętać, jak to było wtedy.

Cała rozmowa na portalu ZwrotnikRaka: https://www.zwrotnikraka.pl/?p=17329